Tomasz Ankudowicz -- tomxx.net 3.0 fotoblog | podróże | trekearth | info | [home]
kategorie notek: wszystkie :: zapiski :: podróże :: pasje :: przemyślenia :: humor :: cudze
jadę przez Polskę..
13.06.2010; 23:22
i znowu przejeżdżam śląskimi drogami. tą samą drogą na północ i z powrotem na południe. setki kilometrów bagien, łąk, lasów, wiosek i miasteczek. od zmęczonej i brudej górnośląskiej aglomeracji, aż po spokojną, ostrozieloną płaszczyznę Częstochowszczyzny.

jadę, przez zmieniającą się Polskę. tego nie było tu ostatnio, tu zbudowali nową stację Shella, tam wzniesiono kolejny wiatrak. kościoły pięknie odnowione, chodniki jakby mniej dziurawe, tu nowy dach, tam nowa hurtownia i te mosty nad autostradą wyrastające jak grzyby po deszczu. i drogi: wiecznie remontowane, poszerzane i wydłużane, ale jakby coraz bardziej płaskie. w oczy kłują kolorowe banery -- reklamy kiczowatych biznesów, z których tylko nieliczne przyniosą właścicielom jakieś tam korzyści. jadę przez zakorkowaną Polskę -- kraj, któremu rządzący zalecili kurację upiększającą..

wielki plac budowy aż pod sam horyzont. i jakby komuś wciąż było to nie na rękę -- raz powódź, raz klęska szuszy. jadę przez Polskę i kibicuję, aby ten energiczny lifting przyniósł nam wreszcie samozadowolenie. i tylko w radiu coraz gorsza muzyka -- jakiś taki trudny do zdefiniowania pęd ku dyskotece..
kategoria: zapiski                           link bezpośredni
NOTKA LOSOWA: zmarł twórca Giany Sisters..
20.11.2009; 23:35
dzisiaj dowiedziałem się, że 8 listopada, podczas mojego pobytu w Meksyku, zmarł Armin Gessert. Armin był niemieckim programistą, pracował w Rainbow Arts i Blue Byte, a w 1994 założył własną firmę Spellbound Entertainment znaną m.in. z głośnej serii Desperados. jednak główną produkcją gwarantującą mu sławę wśród komputerowych graczy była oczywiście Great Giana Sisters -- fantastyczna gra wypuszczona na Commodore 64, Amigę, Amstrada i Atari ST, na której, dokładnie rzecz ujmując się, się wychowałem. o Arminie usłyszałem po raz pierwszy w 1992 roku gdy Szymon, mój kuzyn z Niemiec, wcisnął jednocześnie na klawiaturze mojego Komodorka magiczne słowo-cheat 'armin', które przenosiło do kolejnej planszy. to było super, to była rewelacja na miarę tamtych czasów.. a samą grę otrzymałem pod choinkę od mojego Chrzestnego -- kupił mi dyskietkę pełną gier nagrywaną w popularnych w tamtych czasach budach pirackich. nikt nie wiedział, co jest w środku -- jednak samo odkrywanie kolejnych gier, w tym Giany, miało w sobie coś magicznego. właśnie Giana w wersji na Nintendo DS była ostatnią grą nad którą pracował Armin.



już jakiś czas temu postanowiłem, że odkupię całą moją 8-bitową komputerową kolekcję dokładnie w wersjach i modelach, w jakich ją miałem w przeszłości. sprzętu nie było co prawda dużo: miałem Commodore 64 (wersja II, nie tzw. mydelniczka) ze stacją dyskietek 1541 II (również nowsza wersja. dyskietki oczywiście 5.25 cala) oraz Amigę 600. pozbycie się kiedyś tych sprzętów uważam, obok wyboru kierunku studiów, za mój największy błąd ery dorastania. na szczęście ebay i allegro pełne są jeszcze tych sprzętów, więc kompletacja zestawu nie będzie taka trudna. na razie kupiłem najnowsze dziecko spadkobierców marki Commodore -- konsolę telewizyjną C64 Direct-to-TV. fajna sprawa, bo w środku w zminimalizowanej formie mamy kompletnie działający C64, szkoda tylko, że produkt wydano z tak słabymi grami..

a na końcu i tak pozostaje nam nostalgia za dawno minionymi czasami, kiedy gry komputerowe miały duszę i wpływały na umysł gracza, a nie były tylko zlepkiem cudownej grafiki i zerem grywalności..


kategoria: pasje                           link bezpośredni
więcej notek w archiwum. ogólna liczba wpisów: 415.