Małgorzata:

'jeśli myślimy o tym samym Piłsudskim to to w zapisie będzie 2xs'
[więcej]

11

kwi
2013

18 i pół godziny..

kategoria: zapiski, link bezpośredni

Los Angeles, 23:39

nowy rekord w pracy. 18.5h, od 4 nad ranem do wpół do jedynostej, bez większych przerw. kiedyś, dawno temu, oraliśmy z kolegami na wschodzie Stanów po 12-14 godzin dziennie. to były maratony pracy fizycznej, ale były to również inne czasy, człowiek był młodszy i chciało mu się więcej. teraz, tym razem na zachodzie Stanów, takie akcje dzieją się rzadko, ale jednak czasem obowiązki nie pozwalają odejść sprzed komputera.. bo jestem znowu w Los Angeles, tym razem na dwa tygodnie sync-up'u z moim teamem..

to w ogóle jest bardzo napięty czas, bo od 5 tygodni na dobrą sprawę nie miałem dłuższej chwili dla siebie. najpierw była wyprawa do Kolonii, potem chwilowy powrót do Dublina i znowu wyprawa do Niemiec, tym razem do Hanoweru. ten wypad na Cebit zapamiętam z uwagi na nie wykonanie ANI JEDNEGO zdjęcia miasta. miałem aparat, ale nie trzepnąłem ani jednego zdjęcia, oprócz tych z samych targów. potem znowu Dublin, później Rzym na nasz League of Legends Italian Launch, a po tym evencie mieliśmy tygodniowe wakacje na południu Włoch, pod Neapolem. tu oczywiście fotki już robiliśmy, ale trochę potrwa zanim je zaprezentuję. z deszczowej Italii polecieliśmy do śnieżnej Polski, tutaj święta, kilka dni z rodzinką i lot do Kalifornii. za 10 dni powrót do Irlandii i może zdarzy się tak, że usiądę sobie na sofie wieczorem i obejrzę jakiś film z Agatą. fajnie by było..