Małgorzata:

'jeśli myślimy o tym samym Piłsudskim to to w zapisie będzie 2xs'
[więcej]

23

lut
2018

taka sytuacja przed pubem w Dublinie..

kategoria: zapiski, link bezpośredni

Dublin, 12:43

Taka sytuacja: stoję sobie przed pubem w Dublinie z 2 kumplami, z Chorwacji i z Rumunii. wiadomo, słowiańskie rozmowy piwne, podniesione głosy, uniwersalne zwroty. w końcu, prawdopoodbnie na skutek rzucenia jednej lub drugiej "kurwy" odzywa się stojący obok nas miejscowy dudek o aparycji krasnoluda ze świata fantasy i pyta o kraje pochodzenia. gdy pada Polska przechodzi na płynną i idealną gramatycznie polszczyznę, choć z pewnym irlandzkim akcentem. jego polski jest tak dobry, że nie jestem w stanie określić, czy jest Polakiem mieszkającym 20 lat w Irlandii, czy Irolem mieszkającym długi czas w Polsce. zaczyna od tego, że przez wiele lat prowadził irlandzki pub w centrum Katowic, bo miał "babę z Jaworzna". następnie mówi o dwójce swoich dzieci, które nadal tam mieszkają. potem nawija, że kocha Polskę, uwielbia ludzi i gdy tylko może, to do niej wraca. a w połowie otwiera się na dobre i snuje swoją opowieść: przyleciał do Polski jako 18-latek z kumplami na imprezę weekendową. i tak się rozkręcił, że wpierdolił (jego własne słowa) policjantowi, który chciał ich uspokoić. dostał 12 lat, które spędził w więzieniu na Białołęce. cały ten okres w tym jednym polskim zakładzie -- nauczył się polskiego, poznał ludzi, z którymi ma kontakt do dzisiaj, poznał kulturę i ... po wyjściu postanowił, że zostanie w Polsce. ożenił się, zaczął jeździć na Legię, rozpoczął własne biznesy. ja mu mówię, ze ja z Górnika, a on, że polska liga jest fantastyczna, że jeździł na ustawki z Widzewem i że ma wytatuowany herb Legii na piersi, ale że mi go nie pokaże, bo nie chce się mu rozbierać. spędził w różnych miejscach PL 25 lat, jesteśmy fantastycznym narodem i że ciężko mu było tylko na początku, gdy jako nastolatek trafił do więzienia bez znajomości ludzi, języka i obyczajów. ale że szybko zyskał szacunek, a znajomości tam wykształcone są dożywotnie...